Polecamy...

Przypominamy: nie daj się nabrać, czyli na co uważać kupując rower

15 Wrzesień
2016

Jak co roku w końcu przyszła pora na wiosnę, czyli czas, kiedy wielu z nas, właśnie teraz zaczyna zastanawiać się nad zakupem jednośladu. W związku z tym koniecznie powinieneś przypomnieć sobie kilka zasad, które na pewno pomogą Ci nie dać nabić się w butelkę. Poniżej znajdziesz opis najczęstszych niepowodzeń oraz kłamstewek używanych przez doświadczonych sprzedawców, którym czasami aż a bardzo zależy na sprzedaży towaru.

Jednak zawsze powinniśmy pamiętać o tym, że sprzedawca też może się mylić. Jest człowiekiem, więc może mieć gorszy dzień, bolącą głowę, albo grypę. Dodatkowo w błąd może go wprowadzić producent, dostawca lub przedstawiciel handlowy jakiejś firmy. Bardzo często zdarza się także, że sprzedawca zachwalając rower zbytnio da się ponieść wyobraźni albo że sprzedawca też nie zawsze jest kompetentny.

Powinniśmy także dowiedzieć się czy wyprodukowała to amerykańska firma, a nie jakaś chińszczyzna. Zwykle jest tak, że firma może faktycznie pochodzi z Ameryki (jeszcze pytanie z której, Ameryka to nie tylko USA) lub innego kraju, o którym tak wspaniałą historię opowiada nam z wypiekami na twarzy sprzedawca. Dodatkowo jest szansa, że firma nie tylko tam powstała, ale nawet wciąż ma tam swoją siedzibę.

Generalnie rzecz ujmując to poza ramą rower składa się także z osprzętu. I tutaj zależnie od tego, czy nasz wehikuł ma osprzęt Shimano, SRAM, czy Campagnolo pochodzić on może z Chin, Singapuru, Malezji (Shimano), Japonii (Shimano, tylko najdroższe grupy), Tajwanu (SRAM) lub Włoch (Campagnolo). Co ciekawe wstępny montaż roweru z kolei odbywać się może dosłownie wszędzie, dlatego kraj pochodzenia marki ma więc dla jakości roweru znaczenie marginalne.

Teraz pora żebyśmy przeszli do ramy, otóż niemal każdy rower ma wyjątkową ramę, ale pod warunkiem, że jest to rama z kompozytów, stali chromowo-molibdenowej (do niedawna podstawowy materiał do budowy ram, dziś porzucony na rzeczaluminium, a przez to kultowy), albo robiona na zamówienie. Jednak taki całkiem typowy rower z półki cenowej w jakiej zakupu dokonuje przeciętny człowiek ma jednak typową ramę ze stali hi-ten (najtańsze rowery), zupełnie typowego stopu aluminium 6061 (droższe) lub niemniej standardowego stopu 7005 (jeszcze droższe).

Jednak w tych droższych modelach zdarza się jeszcze, że stopy te są poddawane dodatkowej obróbce termicznej, albo, że odlewy są wykonywane bardziej wyrafinowanymi metodami (np. hydroforming, na który każda firma ma inną, marketingową nazwę). Ale generalnie w tym samym przedziale cenowym ramy są zwykle wykonywane z tego samego stopu i w podobnej lub wręcz identycznej technologii.

 

To może Cię zainteresować